przez mini » 11 mar 2010, o 20:59
mi jednak brakuje w Zamościu prawdziwej wizażystki po warszawskiej szkole, tam to dziewczyn uczą wizażu i charakteryzacji. Malowała mnie kiedyś w Wawie w salonie wizażystka, dziewczyny to całkiem inna bajka. U nas niektóre kosmetyczki po wyjeżdzie na pokaz czy targi uważają się za wizażystki. I profesjonalnych kosmetyków mi brakuje, a nie szafy z przeterminowanymi cieniami. ale cóż to Zamość